AKTUALNOŚCI
NAJNOWSZE ZDJĘCIE
LINKOWNIA
AKTUALNOŚCI
02 Lut 2004

Doktorat honoris causa AGH dla prezydenta Kazachstanu

Czy AGH dla własnej korzyści chce przyznać honorowy doktorat prezydentowi Kazachstanu? - takie zarzuty pojawiły się po naszej poniedziałkowej publikacji. Władze uczelni przyznają, że z inicjatywą wręczenia honorowego doktoratu wystąpiła m.in. spółka Poszukiwania Nafty i Gazu, która w Kazachstanie robi interesy.

O pomyśle uhonorowania Nursułtana Nazarbajewa pisaliśmy w artykule "Honor za dolę". Wniosek przyznania prezydentowi Kazachstanu doktoratu honoris causa poparły cztery wydziały AGH, w tym wydział wiertnictwa nafty i gazu. Jego dziekan prof. Stanisław Stryczek przyznał, że taka inicjatywa wyszła też od firmy Poszukiwania Nafty i Gazu.

Dlaczego uczelnia rozważa uhonorowanie swoim najwyższym tytułem kontrowersyjnego polityka, który w dodatku nigdy nie miał nic wspólnego z AGH? Rektor uczelni nie chciał wczoraj o sprawie rozmawiać z dziennikarzami. Odpowiedzi na nasze pytania przesłał faksem (drukujemy je obok). Prof. Ryszard Tadeusiewicz odrzucił jednak zarzuty o korzyściach, jakie uczelni miałoby przysporzyć przyznanie honorowego tytułu Nazarbajewowi.

Prezes firmy Poszukiwania Nafty i Gazu w rozmowie z dziennikarzami "Gazety" nie ukrywał natomiast, że przyznanie tego doktoratu mogłoby być szansą dla uczelni. Sugerował, że w Kazachstanie brakuje fachowców, których z kolei kształci AGH. Dodał też, że jego firmie zależy na uhonorowaniu Nazarbajewa ze względu na kontakty gospodarcze z tym regionem.

- To bogaty kraj, mający jedne z największych złóż ropy na świecie, i aż szkoda, żeby polskim firmom przepadły tam interesy. Nie tylko my poparliśmy ten pomysł. Przyłączyliśmy się jedynie do głosów Polonii w Kazachstanie i tamtejszego nuncjusza apostolskiego - mówi Jarosław Bałasz, prezes zarządu spółki.

W Kazachstanie firma prowadzi interesy od sześciu lat, ma tam swój oddział i zatrudnia 600 pracowników.

Profesorowie AGH przyznają, że kandydatura Nazarbajewa może budzić kontrowersje, także ze względów politycznych. Podkreślają jednak, że senatorowie uczelni podejmą decyzją o przyznaniu doktoratu w demokratycznym głosowaniu. O sprawie będą dyskutować na posiedzeniu senatu w ostatnią środę lutego.

Małgorzata Skowrońska, Magdalena Kula

Gazeta Wyborcza