AKTUALNOŚCI
NAJNOWSZE ZDJĘCIE
LINKOWNIA
AKTUALNOŚCI
19 Lis 2007

KUBEŁ ZIMNEJ WODY W ASTANIE

Wizyta Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Kazachstanie była przygotowywana od kilku miesięcy i miała być wielkim sukcesem a okazała się wielką klapą zarówno w wymiarze gospodarczym jak i politycznym. Obserwując przebieg wizyty odnieśliśmy wrażenie, że przygotowywała ją ambasada Kazachska w Polsce, która realizowała swoje cele. Wokół naszego Prezydenta nie było żadnych doradców, znawców kazachskiej problematyki nawet rolę tłumacza pełnił czasami sekretarz ambasady Ałtaj Abibułajew, pracownik służb specjalnych Kazachstanu. Protokołu dyplomatycznego, który jest ściśle przestrzegany na zachodzie, tu nie było w ogóle. Czyżby zadziałał urok dyktatora Nazarbajewa?

Bezpośrednio przed wizytą zwracaliśmy się do Pana Prezydenta z prośbą o możliwość spotkania z przedstawicielem Biura Zagranicznego Zjednoczonej Opozycji Kazachskiej, ale bez rezultatu. Z przedstawicielami opozycji spotkał się natomiast Prezydent Lech Wałęsa i powiedział znamienne słowa: Jeśli w czasie wizyty w Kazachstanie Lech Kaczyński nie spotka się z opozycją to będzie to wielki błąd. Niestety Pan Prezydent nie spotkał się z opozycją w Kazachstanie i ani jeden dziennikarz opozycyjny nie został wpuszczony na jego konferencje prasową. Opozycyjni dziennikarze, którzy zwracali się o pomoc do Ambasady RP zostali odesłani do władz reżimu.

Prezydent Lech Kaczyński natomiast po raz kolejny poparł dążenia Nazarbajewa na przewodnictwo w OBWE, mając nadzieję na dostawy ropy do Polski. Każdy polityk powinien zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli idzie na ustępstwa w jednej sprawie to powinien coś otrzymać w zamian. W polityce jest jak w szachach – trzeba przewidzieć dwa ruchy do przodu. Lech Kaczyński poświęcił ideały demokracji w imię mirażu o kazachskiej ropie. To, że tak się stanie można było przewidzieć wcześniej – Nazarbajew wygrał wszystko a Polskę spotkało tylko upokorzenie.

Rządzący od 1991 dyktator Nazarbajew uzyskał wszystko: i poparcie przez wiodący kraj Unii Europejskiej, i pokazał własnemu narodowi jak go popiera lider (który sam był jednym z przywódców ruchu Solidarność) kraju, który jako pierwszy wyrwał się z żelaznego uścisku systemu totalitarnego.
Zwykle Nazarbajew, z właściwą sobie azjatycką zręcznością, zwodzi wszystkich obietnicami, że dostaną ropę za 5-6 lat. Zdziwiło nas, że Polsce otwarcie odpowiedział – rurociąg, ale tylko z Rosją. Nazarbajew nie chce nic robić przeciwko interesom Rosji.

Bardzo ważnym akcentem tej wizyty było spotkanie Prezydenta Kaczyńskiego z Polakami, zesłanymi do Kazachstanu w czasach stalinowskich, z ludźmi z małej miejscowości, a nie z pseudo „kierownictwem” Polaków, które jest podporządkowane rządzącemu reżymowi, podobnie jak na Białorusi. Dla tych Polaków to spotkanie było bardzo potrzebne – spotkanie z tak oczekiwanym gościem ze swojej Ojczyzny.